Projekt miał na celu zaangażowanie lokalnej społeczności w działania o charakterze artystycznym, wprowadzenie jej w świat sztuki i aktywne uczestnictwo w nim. Był swoistą konfrontacją mieszkańców Łodzi - sąsiadów muzeum i niedostępnego dotychczas dla nich, mimo że za sprawą Muzeum znajdującego się niedaleko, terytorium.

Założeniem projektu było aktywne uczestnictwo lokalnej społeczności w tworzeniu sztuki. Taki sposób poznania tego dotychczas odległego im świata pozwala "zwykłym" ludziom bardziej "oswoić" w dużym stopniu obcy teren. Zawierając bezpośrednią znajomość z artystą i razem z nim biorąc udział w poszczególnych etapach pracy - od powstania koncepcji, wyboru techniki i materiału, przez uzyskanie pozwoleń i realizację pracy, aż po wernisaż i obserwowanie reakcji publiczności - uczestnicy projektu mogli dużo bardziej zainteresować się sztuką, niż jeśli byliby tylko zwiedzającymi.

Organizatorzy uznali, że nie można zakładać, że cała okoliczna społeczność jest skazana na ten sam los wiecznego uważania sztuki za mało pożyteczną i odległą od prawdziwego życia i być może projekty artystyczne pomogą zagospodarować czas wielu osobom, np. emerytom, którzy w pewnym sensie skazani są na samotność w domu albo młodzieży spędzającej czas na podwórku.

Projekt miał za zadanie "otworzyć" na sztukę tych, którzy do tej pory nie brali w niej udziału. W jego realizacji udział wzięli: grupa Massmix, Łukasz Ogórek, Galeria Wschodnia, Andrzej Chętko i Tomasz Komorowski. Każdy artysta zajmował się jedną grupą. Grupy były zróżnicowane, np. młodzież z liceum, dzieci ze świetlicy środowiskowej, osoby z klubu emeryta, a także "pozyskane" bezpośrednio z ulicy (poprzez ogłoszenia wieszane w sklepach). Tak więc grupa Massmix poprowadziła mieszkańców okolicznych kamienic, Łukasz Ogórek grupę emerytów, Galeria Wschodnia dzieci ze świetlicy środowiskowej, a Andrzej Chętko - młodzież z liceum. Tomasz Komorowski zajął się stworzeniem grupy dokumentacyjnej, zajmującej się rejestracją działań pozostałych grup pracujących z artystami, a jednocześnie jej uczestnicy mieli okazję poznać tajniki technik fotografii i wideo.

Praca grupy z artystą opierała się o cykliczne spotkania, podczas których można było poznać sposób pracy danego artysty - w trakcie spotkań był omawiany i przygotowywany projekt grupy. Aby bardziej zintegrować grupę wprowadzone zostały dodatkowe elementy niezwiązane z samą pracą w postaci np. wspólnych obiadów. Po kilku takich spotkaniach przyszedł czas na "wyjście" w teren i realizowanie wspólnych pomysłów. Na finisażu zaprezentowano dokumentację projektów.

Massmix na Lipowej

Realizacja projektu "Sąsiedzi" oficjalnie rozpoczęła się 4 kwietnia, od warsztatów street art dla mieszkańców Lipowej, a w szczególności dzieci i młodzieży. Z dalekiej Warszawy na podwórko przy Lipowej 44/46 przybyli prowadzący warsztaty reprezentanci jednej z najsłynniejszych polskich grup zajmujących się ta dziedziną - Massmix. Wydarzenie wzbudziło duże zainteresowanie - oprócz podopiecznych pogotowia opiekuńczego i świetlicy środowiskowej, na miejsce ściągnęła liczna grupa uczniów (w różnym wieku), głównie z Lipowej i okolic. Pogoda dopisała, a atmosfera była iście piknikowa, zwłaszcza że Muzeum Sztuki zapewniło skromny poczęstunek dla uczestników imprezy. Artyści zaproponowali koncepcję plastyczną i koordynowali prace, a wszyscy, którzy odwiedzili nasze "piknikowe" podwórko mogli aktywnie włączyć się w malowanie.

Massmiksowcy demonstrowali poszczególne etapy tworzenia malowideł ulicznych - począwszy od przygotowania ściany, poprzez wycięcie szablonów i najprzyjemniejszy chyba punkt: malowanie po ścianie, aż po odklejenie taśm zabezpieczających krawędzie i podziwianie efektu końcowego. Po kilku godzinach na podwórkowym płocie powstało wspólne dzieło. Każdy malował, co mu w duszy gra: dominowały kształty geometryczne i abstrakcyjne, ale pojawiły się również czaszki, płomienie, słońca i - jak przystało na Polesie - "Łódzki KS".

Drugi dzień warsztatów przebiegł w bardziej kameralnej atmosferze. Tym razem przeniesiono się w inne miejsce podwórka - za obiekt malowania posłużyła ściana kamienicy, na której malowano nową bramkę (ten fragment podwórka służy za boisko do piłki nożnej - z braku prawdziwego boiska). Dzieciaki postanowiły pokolorować również szare płyty chodnikowe. Potem przyszła kolej na działania związane już bezpośrednio z Muzeum Sztuki.

Świetlice środowiskowe/Galeria Wschodnia

Na początku projektu dzieci ze świetlic środowiskowych pod kierunkiem twórców Galerii Wschodniej, Jerzego Grzegorskiego i Adama Klimczaka, zapoznały się z kolekcją muzeum. Podczas kolejnych wizyt w muzeum wybierały swoje ulubione prace, które następnie interpretowały poprzez ich namalowanie lub wycięcie z papieru. Dzieci otrzymały reprodukcje prac, z którymi zrobiliśmy im zdjęcia w ich domach i w świetlicach. Ponadto były też na lodach w Manufakturze. W ten sposób chcieliśmy pokazać im, że wizyta w muzeum może być równie ciekawą formą spędzania czasu, co ulubione przez nie rozrywki.

Otwarta przestrzeń kompleksu Manufaktury sprzyja przenikaniu różnorodnych światów, lecz takie miejsca jak Muzeum Sztuki, są zwykle narzucanym przez placówki oświatowe celem odwiedzin. Chcielibyśmy poprzez medium fotografii zbliżyć młodzież do współczesnego dzieła sztuki tak, aby zaistniała w nich autentyczna potrzeba obcowania z wybranymi pracami na ich prywatnym terenie - Jurek Grzegorski.

W trakcie trwania projektu, dwie świetlice wzbogaciły się o materiały plastyczne. Nieprzewidzianym efektem naszych działań jest to, że w ramach projektu Jurek Grzegorski przygotował podopieczną pogotowia opiekuńczego do egzaminów do liceum plastycznego, które zdała z powodzeniem.

Mieszkańcy Polesia, młodzież z gimnazjum/Tomasz Komorowski

Podczas spotkań tej grupy uczestnicy zapoznali się z podstawowymi wiadomościami z zakresu historii, teorii i technologii fotografii. Szeroko omawiane były jednak nie tylko kwestie "techniczne", lecz także zagadnienia interpretacji i kreacji w fotografii. Uczestnicy mogli wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce - dokumentując działania innych grup.

Klub emeryta/Łukasz Ogórek, młodzież z liceum/Andrzej Chętko

Artyści zaproponowali połączenie tych dwóch grup w projekcie "MS: Młodzi/Seniorzy". Tak jak w przypadku grupy ze świetlic środowiskowych, tu również zaczeliśmy od zwiedzania kolekcji. Łukasz Ogórek: Chcieliśmy sparafrazować logotyp Muzeum Sztuki, wykorzystujący litery 'MS' w taki sposób, że 'M' znaczyłoby 'młodzi', a 'S' - 'seniorzy'. Chcieliśmy użyć liter jako schematu działania dla gestu typograficzno-topograficznego. Grupa licealistów miałaby wyznaczyć w przestrzeni miasta literę 'M', a grupa seniorów - literę 'S'. Finalnym efektem projektu są mapy i rejestracje wideo poszczególnych etapów.

Litera "S" stworzona przez grupę seniorów została oparta o ich wspomnienia o miejscach dla nich istotnych. Seniorzy bardzo aktywnie włączyli się do działania, projekt stał się dla nich wyjściem do opowieści o ich mieście - czasami zabawnych, czasami dramatycznych. Istotnym aspektem było także to, iż niektórzy z seniorów pracowali w zakładach Poznańskiego. Litera "M" wyznaczona przez 'młodych' wydawała się nie tylko konceptualna, wręcz wirtualna. Okazało się, że młodzi uczestnicy projektu czują się o wiele mniej związani z konkretnymi miejscami, jednak w finalnym efekcie udało się wytyczyć literę "M". Ostatnim etapem projektu była wspólna kawa i lody z seniorami, na które wybraliśmy się po finisażu. W trakcie trwania projektu odbyło się bardzo wiele ciekawych spotkań, rozmów, poznaliśmy ciekawych ludzi (jak np. pan Boniek - z tych Bońków) odkryliśmy wiele talentów, a doskonale układającą się współpracę ze świetlicami i klubem emeryta mamy zamiar kontynuować.

Na koniec ogromne podziękowania za owocną współpracę dla kuratora projektu "MS3 Re:akcja", Leszka Karczewskiego, i dla dyrektora Suchana za moźliwość wzięcia udziału w takim przedsięwzięciu. Dziękujemy również artystom, którzy z ogromnym zaangażowaniem uczestniczyli w projekcie, a także uczestnikom projektu.